Korzystając z serwisu internetowego wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Pliki cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.
x
X

ZAPLANUJ SWÓJ SPACER

OD SZTUKI TEATRU
DO TEATRU SZTUKI

2,575 km
Wrocławskie tradycje teatralne mają średniowieczną metrykę, więc jeśli chcecie odwiedzić wszystkie miejsca, w których występowali aktorzy, zaplanujcie przynajmniej tygodniowy urlop. Główne place miejskie, cmentarze, ratusz, szkoły, zajazdy, karczmy, ogrody i domy prywatne mają w swojej historii teatralne epizody.
 
AUTORKA: Beata Maciejewska
  • 1.

    TEATR MUZYCZNY CAPITOL | ul. Piłsudskiego 72

    Teatr Muzyczny „Capitol” (powojenne kino Śląsk) to cud architektonicznego zmartwychwstania. Był w 1929 roku najbardziej luksusowym kinoteatrem we wschodnich Niemczech, został częściowo zniszczony w czasie oblężenia Festung Breslau, ale dwa lata temu odzyskał dawny blask. Dosłownie, bo mieni się złotem i srebrem, olśniewa artdecowską dekoracją. Zachował klimat szalonych lat 20. i ducha buntu, także artystycznego. Cudo. 
    Pierwszym autorem tego cudu była Spółka Schauburg AG, do której należał Capitol. Zamówiła projekt u znanego berlińskiego architekta Friedricha Lippa. Wystrojem wnętrz zajął się architekt Paul Siemers, pracami rzeźbiarskimi kierował Otto Kurth, a architekt Gustav Wolf, profesor wrocławskiej Szkoły Rzemiosł, współpracował przy opracowaniu urządzeń technicznych kina. Uroczyste otwarcie urządzono 20 lutego 1929 roku. Do Capitolu zjechała się cała śmietanka towarzyska Wrocławia. Miał być nie tylko kinem, ale także siedzibą teatru, rewii i varietes, więc publiczność najpierw podziwiała na scenie tenora Maksa Kaplika z Metropolitan Opera i  tancerkę ze Staatsoper w Berlinie Elisabeth Grube, a potem obejrzała film Der Kampf um Matterhorn. Nawiasem mówiąc, film okazał się godny Capitolu. Bardzo dobra muzyka, wspaniałe pejzaże alpejskie oraz trzymające w napięciu sceny niebezpiecznych wspinaczek górskich zachwyciły publiczność. W głównych rolach wystąpili znani aktorzy: Luts Treuer, Peter Voß, Hannes Schneider i Marcela Albani.
    CZYTAJ DALEJ
  • 0,259 km
    4 min
  • 2.

    TEATR POLSKI - SCENA IM. JERZEGO GRZEGORZEWSKIEGO | ul. Zapolskiej 3

    Ma ponadstuletnią metrykę. Zaczynał swoją karierę teatralną jako Schauspielhaus, jeden z najnowocześniejszych budynków teatralnych w Niemczech. Konstrukcja żelbetowa, widownia dla 1736 widzów, siedzących na parterze i dwóch kondygnacjach balkonów, kolorystyka wnętrza oparta na tradycyjnym zestawieniu czerwieni bieli i złota, elewacja w duchu późnej secesji.
    Na uroczyste otwarcie, 14 listopada 1906 roku, wystawiono Vor hundert Jahren Karla Biberfelda oraz 1001 Nacht Johanna Straussa. W roku 1911 kierownictwo artystyczne przejął Theodor Löwe i wkrótce uczynił z Schauspielhausu najlepszą operetkę w Niemczech, a w 1919 roku został jej właścicielem. W 1934 roku Schauspielhaus został przekształcony w teatr dramatyczny, który nie miał jednak tak wybitnych osiągnięć.
    Pod koniec wojny budynek został częściowo zburzony, wyremontowano go jednak, choć widownię zmniejszono do 1212 miejsc. W 1994 roku budynek spłonął i dwa lata później zastąpił go nowy, wybudowany według projektu Wiktora Jackiewicza, ale wykorzystujący żelbetową konstrukcję Schauspielhausu.
    Nową scenę dla bezdomnego zespołu aktorów urządzono na Dworcu Świebodzkim przy placu Orląt Lwowskich. Miała być wykorzystywana tylko w okresie odbudowy spalonego teatru, ale wciąż jest czynna.
    W styczniu minie 70 lat, odkąd Polski stał się polski, choć wtedy nazywał się Wielkim, a nazwę po wojnie zmieniał aż sześć razy. Pierwszą sztuką były Śluby panieńskie Aleksandra Fredry, ale na 70. urodzinach zobaczymy Wyzwolenie Wyspiańskiego.
    Teatr pod dyrekcją Krzysztofa Mieszkowskiego święcił triumfy w kraju i zagranicą. W roku 2015 Mieszkowski został odwołany, a jego stanowisko objął Cezary Morawski. Decyzja ta spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony zespołu i środowiska teatralnego, w wyniku kontrowersji związanych z konkursem dyrektorskim, a także masowymi zwolnieniami wybitnych artystów Teatru Polskiego i zdejmowaniem z afisza najlepszych spektakli przez nowego dyrektora. W obliczu fiaska wielokrotnych prób odwołania dyrektora Morawskiego, oryginalny zespół Teatru Polskiego występuje jako Teatr Polski w Podziemiu od roku 2017.
     
    AKTUALIZACJA: Karolina Rospondek, 11.2017
  • 0,105 km
    1 min
  • 3.

    OGRÓD LIEBICHA | okolice hotelu Scandi

    Sławnym miejscem rozrywkowym był na Gartenstrasse ogród Liebicha, znajdujący się tam, gdzie dziś stoi hotel Scandic (Piłsudskiego 49-57). Tamtejsza sala koncertowa miała 1600 miejsc i przestronną scenę z trzema zapadniami, umożliwiającą wystawianie nawet dużych operowych przedstawień, choć częściej pokazywano operetki, farsy i mało ambitne varietés.
    Bardziej ambitna publiczność chodziła do Domu Koncertowego w Weiss-Garten (sąsiadował z dzisiejszym Teatrem Polskim, zniszczony w 1945 r.). Występowały tam takie sławy jak Gustav Mahler, Johannes Brahms, Clara Schumann i Richard Wagner.
  • 0,763 km
    13 min
  • 4.

    NOWA GIEŁDA | ul. Krupnicza (Graupenstrasse) / ul. Włodkowica (Wallstrasse)

    Nowa Giełda, dawna siedziba gildii kupieckich, dziś Hala Gwardii, miejsce, które ze sztuką się nie kojarzy. Niesłusznie, bo rekiny biznesu też ceniły kulturę, dlatego do wielkiej sali giełdowej zapraszano artystów sławnych i kosztownych. Występowali tu także Polacy, w tym „najznamienitszy fortepianista” Ignacy Jan Paderewski, który odwiedził Breslau w 1891 roku przed wyjazdem na tryumfalne tournée po USA. 
  • 0,302 km
    5 min
  • 5.

    PLAC WOLNOŚCI

    Narodowe Forum Muzyki stoi w miejscu, które do 1945 roku zajmowała siedziba sejmu prowincjonalnego, a potem Śląskie Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności. NFM jest jego godnym następcą. Autorem koncepcji architektonicznej sali koncertowej na placu Wolności jest warszawska pracownia APA Kuryłowicz & Associates, która zwyciężyła w konkursie rozstrzygniętym pod koniec 2005 roku przez międzynarodowe jury. „Bryła zwycięskiego projektu ma się kojarzyć z pudłem rezonansowym skrzypiec. Elewacja budynku kolorystycznie będzie zbliżona do barwy lakieru, jakim pokrywa się instrumenty smyczkowe” – pisała „Gazeta Wyborcza”.
    Całkowita powierzchnia Narodowego Forum Muzyki wynosi 4,8 hektara. Budynek ma dziewięć kondygnacji. Lekkości tej masywnej bryle dodają szczeliny przeszkleń nawiązujące do rysunku strun oraz pionowe przeszklenie foyer, pokazujące wszystkie nadziemne poziomy holu. Można tu zagrać cztery koncerty jednocześnie, w największej sali dla 1800 słuchaczy. Wielkim wyzwaniem była akustyka, cała konstrukcja została jej podporządkowana. Generalna zasada: wszystkie ściany w Forum mają tłumić zbędne drgania, nawet te, które formalnie nie są akustyczne. Żaden dźwięk z zewnątrz nie przedrze się do sal. Najpierw usłyszymy ciszę prawie doskonałą, a potem wszystko, co chcemy.
    CZYTAJ DALEJ
  • 0,072 km
    1 min
  • 6.

    NARODOWE FORUM MUZYKI | Plac Wolności 1

    Narodowe Forum Muzyki stoi w miejscu, które do 1945 roku zajmowała siedziba sejmu prowincjonalnego, a potem Śląskie Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności.

     

  • 0,482 km
    8 min
  • 7.

    MUZEUM TEATRU | Sukiennice 14/15

    Zajmuje dawne południowe skrzydło Pałacu Królewskiego, dzisiaj Muzeum Miejskiego Wrocławia. W zbiorach muzealnych znajduje się wiele cennych artefaktów teatralnych: kostiumy, obrazy, fotografie, projekty scenograficzne, plakaty,  materiały wideo.

  • 0,451 km
    8 min
  • 8.

    OPERA WROCŁAWSKA | ul. Świdnicka 35

    Artystyczną karierę zaczęła w 1841 roku jako Teatr Miejski, zaprojektowany przez słynnego architekta Carla Ferdinanda Langhansa. Mógł przyjąć jednorazowo tysiąc sześciuset widzów i wcale nie należał do największych. Wystawiano tu zarówno spektakle tradycyjne, jak i opery oraz operetki. Dwukrotnie się palił, pierwszy raz 20 lipca 1865 roku. Melomani obejrzeli jeszcze wieczorne przedstawienie Żydówki Halévy’ego i, niczego nie przeczuwając, podreptali do swoich domów. Pożar wybuchł krótko przed północą na górnych piętrach i błyskawicznie się rozprzestrzenił. „Łuna tak była silną, iż światło stąd powstające równało się dziennemu, a Odra, w której nurtach się odbijało, zdawała się żywym płonąć ogniem. Skry następnie z niepohamowaną siłą z palących się zgliszczy wybuchające groziły nawet odległym domostwom i byłyby ich kilka, jak np. Café restaurant, zapaliły, gdyby nie czujność i zapobiegliwość straży ogniowej” – relacjonował z żarem „Dziennik Poznański”. Cały Wrocław wyległ, żeby obejrzeć ogniste widowisko, choć „gorąco było tak przenikające, że przy gmachu Stanów Śląskich wystać było niepodobieństwem”. Prawie nic nie zdołano uratować z wnętrza teatru. Spłonęła biblioteka, zbiory nut, kostiumy. Straty obliczono na 250 tysięcy talarów, z tego 200 tysięcy miało zwrócić towarzystwo asekuracyjne.
    Choć prasa wieszczyła, że to koniec żywota Teatru Miejskiego, budynek zaczęto odbudowywać pod kierunkiem Carla Lüdeckego. Artyści też nie zawiesili występów. Przenieśli się najpierw do sali cyrku Kärgera przy Schwertstrasse (dziś: Nabycińska), a jesienią do sali Liebicha przy Gartenstrasse (dziś: Piłsudskiego). Notabene, na tej tymczasowej scenie wrocławianie mieli okazję podziwiać między innymi polską śpiewaczkę Helenę Zawiszę. Zadebiutowała w mieście 9 października partią tytułową opery Dionizettiego Lukrecja Borgia. I odniosła sukces. Wprawdzie recenzent „Breslauer Zeitung” twierdził, że mezzosopran Zawiszanki brzmi w górnym rejestrze dosyć ostro i nienaturalnie, ale „Schlesische Zeitung” entuzjastycznie artystkę chwalił.
    CZYTAJ DALEJ
  • 0,141 km
    2 min
  • 9.

    WROCŁAWSKI TEATR LALEK I WROCŁAWSKI TEATR KOMEDII | pl. Teatralny 4

    Wrocławski Teatr Lalek to dawna Resursa Kupiecka, wzniesiona  latach 1889–1891 według projektu berlińczyków Paula Kieschkego i H. Bielenberga. Zgarnęli 4 tys. marek, ale w zamian zaproponowali tak bogato zdobiony budynek, że wybujałe ambicje kupców zostały zaspokojone. Przypomina tort weselny z marcepanowymi ozdobami. Łatwiej go obejrzeć, niż opisać. W latach 60. ubiegłego wieku zajęli go artyści z Wrocławskiego Teatru Lalek. Na pierwszym piętrze, tam gdzie były kiedyś sale balowe, urządzono jedną dużą salę teatralną.

    Budynek WTL zagrał w Stawce większej niż życie, w odcinku Zdrada. Był tam teatrem Roma, w którym występowała szwedzka śpiewaczka Christin Kield.
    Jak nazwa głosi, królują tu lalki, więc to ulubiony teatr dzieci. Ale nie tylko. Starożytny historyk Ksenofont opisuje ucztę u Ateńczyka Kaliasza, w czasie której mimowie zabawiali gości swoją sztuką. Sceny z życia erotycznego postaci mitologicznych odegrali, posługując się lalkami. Czyli dali przedstawienie lalkowe. Tyle że wyłącznie dla dorosłych. Tymczasem powszechnie uważa się, że lalkarze grają głównie dla dzieci, a dorośli pojawiają się tylko jako opieka małoletniej widowni.
    CZYTAJ DALEJ

ZOBACZ INNE SPACERY

SPACEROWNIK DLA DZIECI, KTÓRE ZABIERAJĄ NA SPACER DOROSŁYCH: TEATR POSZUKIWANY!

HENRYK TOMASZEWSKI WE WROCŁAWIU. ODSŁONA PIERWSZA: ŻYCIE ZAWODOWE